Cała na przód!

photo

Temat: Musicale
Za Wikipedią:
Musical – typ angloamerykańskiej sztuki muzycznej. Geneza musicalu sięga drugiej połowy XIX wieku, jednak dopiero w latach 20. XX wieku gatunek zyskał prawdziwą popularność, a przez następne dekady nadal jeszcze kształtowała się jego formuła. Wraz z nastaniem ery kina i telewizji zaczęły powstawać musicale filmowe.

Tradycyjny musical zawiera sceny mówione, śpiewane i tańczone. Od tej konwencji odszedł jednak rewolucjonista gatunku, Andrew Lloyd Webber, rezygnując całkowicie z kwestii mówionych.

Współczesny musical jest formą eklektyczną i wielotworzywową. Korzysta z różnych gatunków muzycznych (od hard rocka przez jazz, calypso, rap aż do muzyki klasycznej) i różnych rodzajów tańca (od baletu klasycznego po taniec nowoczesny). W produkcjach musicalowych na porządku dziennym jest użycie efektownych i monumentalnych dekoracji, technik multimedialnych i pełnego nagłośnienia akustycznego. W musicalach występują różnorodne typy orkiestr – od niewielkich combo (np. Grease, Chicago, Rent) aż po duże orkiestry musicalowe (np. Miss Saigon, Taniec Wampirów, Upiór w operze).

Nie powiem, żebym lubiła wszystkie musicale, bo niektóre są naprawdę strasznie denne {np. są dzieła, które nazywam musicalami klasy B - np. polskie Romeo i Julia czy jeszcze gorszy Boyband, albo te filmowe produkcje typu High School Musical - to jest totalne DNO i uwłacza całemu gatunkowi).

Ale, ale. Są musicale - perełeczki. Takie jak na przykład Upiór w Operze. Czy ktoś może widział film Joela Schumachera, albo był na spektaklu w Teatrze Muzycznym Roma w Warszawie? Ja widziałam i film, i spektakl. Niesamowity, bardzo efektowny musical - film pełen przepychu bardzo widowiskowy, spektakl tak samo. Dodam, że na scenie robi to jeszcze większe wrażenie, a scenografia powala. Do tego warstwa muzyczna - kompozycje może chwytliwe, ale ze wspaniałą orkiestracją, monumentalne i zapadające w pamięć. Na pewno każdy zna motyw przewodni z tego musicalu - piosenkę tytułową. Bardzo wdzięczne do śpiewania jest też Think of Me (Wspomnij mnie), albo duet musicalowych Christine i Raoula - All I Ask of You (O tyle proszę Cię)





Tak jeszcze ogólnie o całym gatunku - wielu aktorów musicalowych ma naprawdę rewelacyjne głosy, które połączone ze zdolnościami aktorskimi stanowią prawdziwą mieszankę wybuchową. Jako osoba która sama śpiewa, podziwiam bardzo, kiedy oni śpiewają siedząc, leżąc, skacząc, tańcząc, biegając po scenie - a dźwięk wciąż jest czysty i perfekcyjny.

Niestety miałam okazję obejrzeć tylko trzy musicale w teatrze - był to właśnie Upiór w Operze i Footloose oraz My Fair Lady. Ale oczywiście zapoznałam się ze spektaklami na DVD, np. Romeo i Julia (Polska), Equilibrio (Holandia), Le Roi Soleil, Romeo et Juliette, Notre Dame de Paris (Francja), Koty (Wlk. Brytania). Oglądałam też musicale sfilmowane - Jesus Christ Superstar, Hairspray, Grease, West Side Story, Across the Universe, Sweeney Todd, Enchanted, Moulin Rouge i jeszcze kilka. Oczywiście jestem też osłuchana z nagraniami - Dracula, Taniec Wampirów, Les Miserables czy Miss Saigon - naprawdę świetne rzeczy.

Mam napisane trzy recenzje - Upiora w Operze (TM Roma), My Fair Lady (TM w Gdyni) i Equilibrio (DVD). Jak ktoś ma chęć to wkleję.

Moi ulubieni aktorzy musicalowi to Łukasz Dziedzic, Jakub Wocial, Tomasz Steciuk, Edyta Krzemień, Barbara Melzer, a z zagranicznych Emmy Rossum, Emmanuel Moire, Bruno Pelletier, Helene Segara, Christophee Mae i Michelle Splietelhof...
Nie wiem, czy te nazwiska Wam coś mówią, ale jeżeli znajdzie się osoba która się w tym orientuje, będzie mi miło ; )Czy ktoś z Was zna, lubi musicale? Może jakiś widział? Zapraszam do dyskusji.
Źródło: rockroom.jun.pl/viewtopic.php?t=593